Ciasto robi się w 15-20 minut.
To babka czekoladowa z flanem który w magiczny sposób podczas pieczenia ucieka z góry na dół.
Flan smakuje jak ptasie mleczko.
Cała trudność polega na wyjęciu babki z foremki, dlatego im prostsza foremka tym łatwiej.
Przekonałam się o tym po zrobieniu babki.

-
Ciasto: mąka pszenna 128 g
-
ciemne kakao 32 g
-
drobny cukier 110 g
-
proszek do pieczenia 1/4 łyżeczki
-
soda 1/2 łyżeczki
-
olej 5 łyżek
-
jogurt naturalny 125 ml
-
2
spore jajka
-
szczypta soli
-
Flan: mleko skondensowane słodzone 530 g
-
mleko 375 ml
-
6
jajek
-
cukier waniliowy 1 łyżeczka
-
dodatkowo: olej do smarowania ew. kakao do posypania blaszki
- Forma do babki 21-22 cm.
Wysmarować ją olejem i delikatnie posypać kakao.
Ciasto.
Do miski przesiać mąkę z proszkiem, sodą i kakao.
Dodać cukier, sól, wymieszać łyżką.
Dolać jogurt, olej, jajka i krótko zmiksować.
Ciasto wylać do foremki.
Flan.
U mnie wszystkie składniki w temperaturze pokojowej.
Do miski wlać skondensowane mleko, zwykłe mleko, wbić jajka, dodać cukier, krótko zmiksować.
Masę wylać na kakaowe ciasto.
Formę wstawić do większej zwykłej blaszki, którą wypełniamy wrzątkiem z czajnika do ok. 1/3 wysokości.
Razem wstawić do piekarnika nagrzanego do 180°C.- Piec do suchego patyczka włożonego do kakaowego ciasta ok. 45 minut.
Ciasto kakaowe wypłynie na wierzch.
Babkę wyjmujemy z piekarnika i całkowicie studzimy w formie. Następnie
musimy schować ciasto do lodówki (także w formie) najlepiej na całą noc
,flan musi zastygnąć.
Po tym czasie objeżdżamy nożykiem brzegi formy na niewielką głębokość, a
następnie dno formy do 1/2 wysokości zanurzamy na ok. 30 sekund we
wrzątku.
Wyjmujemy formę z wrzątku. - Przykładając talerz , odwrócić ciasto "do góry nogami".